Lodz360 z licencją na fotografowanie

Lodz360wBL
0

Czyli obrót z aparatem wokół własnej osi… 

Chyba każdy podróżował kiedyś ulicami nieznanego miasta, korzystając z możliwości Google Street View. Ten wirtualny obraz ulic zawieszony w sieci otworzył przed użytkownikami nowe możliwości. I tak, zakupoholicy przed wyjazdem do miasta zaczęli sprawdzać, czy będą mogli zaparkować pod wytypowanym wcześniej sklepem. Przewodnicy projektują trasy wycieczek z wykorzystaniem tego narzędzia, a ciekawi świata urbaniści podziwiają układ architektoniczny centrum miasta położonego na drugim końcu świata. Do tej pory jednak, gdy chcieliśmy zajrzeć głębiej, wejść do budynku, który nas zainteresował, zazwyczaj nasza podróż się kończyła. To już przeszłość. Dzięki takim fotografom jak Tomek i Michalina możemy – nie wychodząc z domu – zaglądać w nawet najmniejsze zakamarki.

Projekt Lodz360 został stworzony przez Tomka Brodeckiego, który od lat zajmuje się fotografią. Mnogość pasji i zdarzenia losowe popchnęły go do tworzenia wirtualnego świata. Od 2012 roku jest certyfikowanym fotografem Google i przenosi zamknięte do tej pory przestrzenie do Google Street View. Jak to możliwe, że możemy – siedząc w domu – spacerować po muzeum? Wystarczą cztery naciśnięcia spustu migawki w aparacie i umiejętności Tomka, żeby różnorodne wnętrza były dostępne dla użytkowników na całym świecie. – Często ludzie są zdziwieni, kiedy proponujemy im pokazanie ich lokalu w podglądzie ulic Google – mówi Tomek Brodecki. Jednak coraz więcej miejsc pojawia się na najbardziej popularnej mapie w sieci.

Duża w tym zasługa Michaliny Bartosik, która prowadzenie restauracji zamieniła na tworzenie panoramicznych zdjęć razem z Tomkiem. Jak oboje zgodnie podkreślają, to Michalina jest osobą, która steruje okrętem, a Tomek tylko „profesjonalnie wciska guzik”. Na swoim koncie mają już wiele ciekawych realizacji. W panoramicznym portfolio Lodz360 znajdziemy m.in.: przestrzenie biurowe, restauracje, salony książek, siłownie, mieszkania pokazowe, a nawet wnętrze kościoła. – Każde nowe zlecenie to dla nas wyzwanie i ogromna przyjemność – mówi Tomek.

Fotograficzny duet nie ukrywa, że jest mocno związany z Łodzią. Dlatego też podjął się realizacji kilku projektów promujących miasto. Michalina i Tomek w swoich obiektywach uchwycili rozświetlone wieloma kolorami ulice podczas festiwalu światła. Odwiedzili budowę dworca Łódź Fabryczna i zrewitalizowaną elektrownię EC1. – To dla nas sama przyjemność, że mogliśmy przybliżyć miejsca dla Łodzi szczególne i w ten sposób promować nasze miasto – tłumaczy Michalina.

Obydwoje są zapalonymi motocyklistami. Miłość do jednośladów łączą z miłością do fotografii. Kiedy tylko jest to możliwe, wypuszczają się w teren na dwóch kółkach, uzbrojeni w aparaty. Owocami takich wycieczek są panoramy łódzkich murali. Na jednej z nich bardziej czujne oczy znajdą odbicia postaci samych autorów. – Jest to taki podpis pod zdjęciem – wyjaśniają.

Jednak zdjęcia to nie wszystko. W głowach Michaliny i Tomka siedzi jeszcze mnóstwo pomysłów. Prawdopodobnie już niedługo dzięki ich specjalnym goglom będziemy mogli zwiedzać pomieszczenia, kręcąc wyłącznie naszą głową. A kluczem otwierającym drzwi będzie skupiony na nich wzrok. – Chcemy, żeby ludzie widzieli wirtualne wnętrza tak, jakby byli ich integralną częścią – wyjaśniają. Rozwiązanie to umożliwi na przykład przedsiębiorcom wożenie swoich firm w teczce. – Nasz klient dzięki aplikacji na telefonie i specjalnym goglom będzie mógł oprowadzić kogo tylko zechce po wnętrzach firmy, będąc miliony kilometrów z dala od niej – tłumaczy Michalina. Takie wizjonerskie pomysły to specjalność duetu kryjącego się za zielonym logo Lodz360, który nie powiedział jeszcze ostatniego słowa. I jak podkreślają jego członkowie, nie mają takiego zamiaru.

 

Autor: Mateusz Słonecki

Related Blogs

Zostaw komentarz